„Wir” i „Sikor” to chyba najsłynniejsi medycy naszych sił specjalnych. Są pierwszymi Polakami, którzy ukończyli Special Operations Combat Medic – zaawansowany kurs dla medyków sił specjalnych USA. Obaj przeczytali książkę „Ból. Mocna opowieść o rannych i medykach na wojnie”. Co o niej sądzą?

Wysyłając książki „Ból. Mocna opowieść o rannych i medykach na wojnie” proszę o recenzję lub choćby kilka zdań opinii. To bardzo ważne dla autora. Warto wiedzieć, jak jest ona oceniana? Szczególnie byłem ciekaw ocen osób, które w książce opisałem oraz tych, którzy znają specyfikę medycyny pola walki. Jak przyjmą historie przelane na papier? [POZNAJCIE NIEKTÓRE OPINIE O KSIĄŻCE „BÓL”].

Wpis „Wira”

Książki dotarły też do „Wira” i „Sikora” to bodaj najsłynniejsi medycy naszych sił specjalnych. Przez lata służyli w Jednostce Wojskowej Komandosów w Lublińcu, obecnie szkolą medyków w Wojskach Obrony Terytorialnej oraz ramach własnej firmy W.I.R SOF MED CENTER.

Wpis „Sikora”

Doświadczenia praktyczne zbierali w czasie misji w Iraku (gdzie „Sikor” został ranny) i Afganistanie. Są pierwszymi Polakami, którzy ukończyli kilkunastomiesięczny Special Operations Combat Medic – zaawansowany kurs dla medyków sił specjalnych USA. Każdy absolwent takiego szkolenia dysponuje umiejętnościami, którymi można obdzielić spory zespół ratowników. Bo główny cel SOCM jest jasny. Operator, który go ukończy musi w warunkach pola walki, przez 72 godziny, podtrzymać życie ciężko rannego kolegi. [PRZECZYTAJCIE MATERIAŁ Z 2013 R. O TYM, JAK WYGLĄDAŁO SZKOLENIE „WIRA” I „SIKORA”].

Przed kilku laty „Wir” zasłynął tym, że Buzdygana – nagrodę jaką otrzymał od redakcji „Polski Zbrojnej” – przekazał Halinie Jędrzejewskiej ps. „Sławka”, sanitariuszce z batalionu Armii Krajowej „Miotła”. Tradycje tego oddziału dziedziczy zespół bojowy, w którym służył „Wir”.

[PRZECZYTAJCIE WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Ona przeszła przeszkolenie medyczne w okupowanej Warszawie. Uczyli ją instruktorzy konspiracyjnych Szarych Szeregów. Siedemdziesiąt lat później on edukował się w Stanach Zjednoczonych na zaawansowanym kursie dla paramedyków sił specjalnych. Oboje są ratownikami pola walki. Ona pomagała w czasie wojny w Warszawie. On na misjach w Macedonii, Iraku i Afganistanie. Mimo różnicy wieku doskonale rozumieją się rozmawiając o tym, co dziś nazywamy Tactical Combat Casualty Care (TCCC), a kiedyś „zasadami ratowania rannego żołnierza”. Fot. Piotr Bławicki.

Krótko, ale konkretnie

Obaj medycy na swoich profilach na Facebooku krótka, ale treściwie wyrazili swoje opinie o książce „Ból”.

„Wir” napisał: „Książka przeczytana niemalże jednym tchem. Rewelacyjna, prawdziwa historia ludzi, którzy bardzo często zostawili tam wszystko, oraz o tych którzy wrócili do kraju całkiem odmienieni. Osobiście pozwoliła mi przenieść się „tam” gdzie szlifowałem swój warsztat medycyny pola walki.”

„Sikor” dodał: „Nie lada gratka”.

Szkolenia na najwyższym poziomie

Strona internetowa W.I.R SOF MED CENTER

W.I.R SOF MED CENTER specjalizuje się w szkoleniach związanych z udzielaniem pomocy medycznej na polu walki na różnych poziomach zaawansowania ratowników. Od poziomu podstawowego dla osób bez przygotowania fachowego, przez zaawansowany dla personelu medycznego(z Prolonged Casualty Care, czyli przedłużoną opieką w warunkach polowych), a nawet K9 – czyli opiekę medyczną nad psami.

Jeśli cywil – czytelnik „Bólu” chciałby poczuć w realu specyfikę medycyny pola walki, powinien skorzystać z kursu podstawowego. To może być przygoda życia! [WARTO ZAJRZEĆ NA STRONĘ INTERNETOWĄ FIRMY].