Awanse generalskie 14 sierpnia 2025 r.

Awanse generalskie na Święto Wojska. Czy to dobra prognoza na przyszłość?

Prezydent Karol Nawrocki mianował ośmiu oficerów Wojska Polskiego na stopnie generalskie. Aby takie awanse mogły dojść do skutku konieczne było porozumienie trzech ośrodków politycznych. To Ministerstwo Obrony Narodowej, Kancelaria Premiera i Kancelaria Prezydenta. Czy więc szybka zgoda w sprawie awansów to dobry prognostyk na przyszłą współpracę między rządem a Prezydentem RP? Wyjaśniam, jak wyglądają kulisy ustalania list awansowych.

Czterech generałów otrzymało kolejne gwiazdki, czterech pułkowników – po raz pierwszy założyło mundury z lampasami.

Awanse generalskie. Jak wygląda proces uzgadniania kandydatur?

Awanse generalskie to efekt porozumienia trzech ośrodków władzy. Minister Obrony Narodowej ustala listę kandydatów. Gdy premier jest zainteresowany polityką kadrową w wojsku, wstępną listę minister konsultuje z szefem rządu. W przypadku, gdy minister ma silną pozycję – nie musi tego robić. Jeśli jednak chce być w pełni skuteczny musi porozumieć się Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Poprzez BBN Prezydent wykonuje zadania dotyczące bezpieczeństwa i obronności. Dopiero po tych krokach powinna nastąpić oficjalna korespondencja między MON i BBN.

To MON i BBN roboczo ustala ostateczną listę awansowanych. Oczywiście szef MON nie musi stosować trybu roboczego, a tylko przekazać listę z proponowanymi nazwiskami. Ale to może wygenerować kryzysy wizerunkowe.

W sytuacji, gdy Prezydent i rząd wywodzą się z różnych opcji politycznych – ustalanie listy jest kompromisem między kandydatami „waszymi” i „naszymi”. (Ten mechanizm widać przynajmniej w dwóch awansach wręczonych 14 sierpnia 2025 r. Mówi się też, że pierwotna lista MON z propozycjami była dwukrotnie dłuższa.) Oczywiście na roboczych listach są nazwiska świetnych oficerów, których awans nie budzi żadnych pytań. To z jednej strony zaleta – gdyż potwierdza profesjonalizm kandydata do lampasów. Z drugiej wada – wielu kandydatach i krótkiej liście awansowej, profesjonaliści często muszą ustąpić miejsca innym…

Po roboczych ustaleniach szef MON wysyła oficjalną listę kandydatów do awansu. Prezydent zatwierdza ją swoim postanowieniem, a premier kontrasygnuje. Finałem jest uroczystość w Belwederze. (W wystąpieniu w czasie uroczystości o tym procesie mówił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak Kamysz).

Awanse generalskie. Czy mogą być apolityczne?

Zacznijmy od tego, że „apolityczność wojska” to mit. Najlepszym dowodem jest opisany wyżej, polityczny proces awansowy. Ale istotniejsze jest to, że Siły Zbrojne RP są jednym z najważniejszych wskaźników obrazujących siłę państwa. Są też ważnym elementem prowadzenia polityki zagranicznej.

Siły Zbrojne RP realizują też wizję polityczną aktualnej władzy. Przykładem może być oficjalna współpraca (lub jej brak) przy organizacji finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W przypadku indywidualnych wolontariuszy zawsze są to prywatne decyzje. Ale formalne wsparcie na poziomie ministerstwa to decyzja o charakterze politycznym. Jurek Owsiak, główny organizator WOŚP, budzi bowiem skrajne emocje polityczne, więc instytucjonalne wsparcie jego inicjatywy jest jasnym opowiedzeniem się po określonej stronie sporu.

Upolitycznienia wojska – czyli wykonywania poleceń aktualnie rządzących polityków – nie należy jednak mylić z upartyjnieniem. Czyli wspieraniem przez żołnierzy konkretnych opcji politycznych.

Awanse generalskie. Jakie są kontrowersje?

Z mojej perspektywy – od prawie 30 lat obserwatora wojskowej rzeczywistości – widzę, że zwykle większość awansowanych to oficerowie, których awans jest efektem osobistego, konkretnego dorobku. Ale część awansowała w efekcie politycznych koneksji.

14 sierpnia 2025 r., w „Poranku TOK FM” obowiązującą politykę awansową skrytykował gen. broni rez. dr Mirosław Różański, były Dowódca Rodzajów Sił Zbrojnych, obecnie przewodniczący Senackiej Komisji Obrony Narodowej.

Generał mówił: „Trwa farsa związana z awansami generalskimi, o awansach powinna decydować ścieżka kariery w wojsku, a nie politycy. (…) W Polsce powinien obowiązywać taki system jak w NATO, czyli oficer wyznaczony na dane stanowisko w armii automatycznie powinien być mianowany na wyższy stopień oficerski lub generalski. Wystarczyłoby zmienić artykuł 140. Ustawy o obronie Ojczyzny.”

W pełni zgadzam się z gen. Mirosławem Różańskim. Ustalenie transparentnej polityki awansowej, zrównanie stopnia z zajmowanym stanowiskiem (o czym mówi się od lat) powinno już dawno stać się faktem. Niestety, obowiązuje zasada „wyznaczamy na stanowisko, a z czasem zobaczy się czy wyznaczony powinien otrzymać generalskie lampasy”. Takie podejście jest nie do obrony: skoro minister wskazuje oficera np. na dowódcę brygady to musi być przekonany o jego kompetencjach. Powierzenie dowodzenia nie może być testem kompetencji, ale ich potwierdzeniem.

Dlaczego jednak nie doprowadzono do zrównania stopnia ze stanowiskiem? Ponieważ każda opcja polityczna – po zdobyciu władzy – przestaje być tym zainteresowana. Polityka kadrowa w służbach mundurowych jest jednym z istotnych benefitów sprawowania władzy (podobnie jak np. obsadzanie władz Spółek Skarbu Państwa). Jeśli ktoś wprowadzi sztywne i transparentne zasady, to benefit stanie się zwykłą formalnością, na którą rządzący nie będą mieli realnego wpływu.

Tak więc w pełni zgadzając się z gen. Różańskim, brakuje mi jednego. Senatorowie mają prawo inicjatywy ustawodawczej (jako grupa 15 senatorów lub jako komisja senacka). Dlaczego więc nie wniesiono projektu nowelizacji ustawy, o której przewodniczący Senackiej Komisji Obrony Narodowej mówił w TOK FM?

Prezydent RP i Minister Obrony Narodowej z awansowanymi 14 sierpnia 2025 r.
Prezydent RP i Minister Obrony Narodowej z awansowanymi 14 sierpnia 2025 r.

Awanse generalskie. Jakie są problemy dla awansowanych?

Pisząc o awansach generalskich, warto wspomnieć o czymś, co brzmi jak anegdota. Gdy informowanie oficerów o awansie odbywa się krótko przed uroczystością (tak było tym razem, ale to – niestety – nie wyjątek), czas jest wielkim wyzwaniem dla awansowanych. Dlaczego?

Mundury dla generałów szyje się tylko w kilku miejscach w Polsce, w bardzo ograniczonych ilościach. Realizacja standardowego zamówienia trwa kilka miesięcy. W przypadku generałów otrzymujących kolejną gwiazdkę, sprawa jest stosunkowo prosta. W uniformie należy wymienić naramienniki i otok rogatywki. Natomiast pułkownicy otrzymujący awans generalski muszą wystąpić w nowym stroju. Załatwienie munduru z tygodnia na tydzień jest olbrzymim wyzwaniem. Bez znajomości graniczy z cudem! Dlatego zdarzają się przypadki pożyczania ubioru od kolegów (już generałów) o podobnych gabarytach. Inną szansą na szybkie pozyskanie munduru jest dopasowywanie uniformów zamówionych, ale nieodebranych przez osoby, które np. odeszły do cywila. W takich przypadkach największe szanse na szybkie pozyskanie munduru mają generałowie o standardowych rozmiarach.

Awanse generalskie 14 sierpnia. Dobrze czy źle?

Podsumowując. W obecnej sytuacji politycznej w Polsce rozwiązania awansowe są dwa:

  • Usztywnienie i zablokowanie wszelkich nominacji.
  • Elastyczność i prowadzenie polityki awansowej na zasadach opisanych powyżej.

Patrząc przez pryzmat zarządzania Siłami Zbrojnymi oraz polskich zobowiązań międzynarodowych, drugie rozwiązanie jest lepsze.

W czasie uroczystości w Belwederze Władysław Kosiniak Kamysz mówił, że „wojsko musi być wyłączone z politycznego sporu”. W czasie uroczystości 14 sierpnia udowodniono, że wojsko nie jest obiektem politycznego sporu, ale politycznych uzgodnień.

Przeczytaj dlaczego żołnierze głosowali na Karola Nawrockiego?

Źródła zdjęć: Prezydent.pl / Mikołaj Bujak