Już w najbliższą sobotę na dawnym poligonie GROM-u w Czerwonym Borze niedaleko Łomży odbędzie się XII edycja GROM Challenge. Bieg wzorowany jest na pierwszych selekcjach do GROM-u. Legendarne zawody organizują pierwsi żołnierze tej specjednostki. Przed kilkoma dekadami w Czerwonym Borze szkolili się m.in. pod okiem instruktorów z amerykańskiej Delty czy brytyjskiego SAS. Teraz sami trenują ludzi zainteresowanych służbą w Wojskach Specjalnych oraz pasjonatów specsił. Chcesz ich poznać? 14 września w Czerwonym Borze będzie taka możliwość.
W tym roku – 14 września 2024 r. – odbędzie się już XII edycja GROM Challenge – Siła i Honor. Te zawody przeszły już do legendy. Pierwsze przeprowadzono w 2013 r. Ich pomysłodawcami i organizatorami jest grupa pierwszych żołnierzy jednostki GROM.
GROM istnieje już prawie 35 lat. Po misjach na Bałkanach, w Iraku, Afganistanie i wielu innych zapalnych zakątkach świata wyrobił sobie markę elity wśród elit. Rodacy to doceniają.
9 na 10 Polaków dumnych z GROM-u

W 2012 r., ankieterzy firmy Millward Brown – jednego z liderów badań rynku i opinii w Polsce oraz Europie Środkowo-Wschodniej – przeprowadzili badania socjologiczne dotyczące opinii Polaków o jednostce GROM. Okazało się, że 93 Polaków słyszało o jednostce GROM. Ze stwierdzeniem „Jednostka GROM cieszy się dużym szacunkiem społecznym w Polsce” zgodziło się aż 87 proc. badanych, natomiast 76 proc. potwierdziło opinię „GROM jest jedną z najlepiej wyszkolonych jednostek wojskowych świata.”. Prawie 90 proc. badanych zgodziło się ze stwierdzeniem, że „GROM jest jednostką wojskową, z której Polacy mogą być dumni.”.
Nie byłoby takich opinii, gdyby nie mocne podwaliny, na jakich budowano GROM. O jakości formacji zdecydowali pierwsi jej żołnierze: starannie wyselekcjonowali, doskonale wyszkoleni w Polsce i za granicą.
Początki GROM-u. Jakie były?

Pierwsi instruktorzy oddziału Delta w Polsce

Jesienią 1990 r. przeprowadzono pierwszy nabór jednostki GROM. Działo się to w czasie zgrupowania szkoleniowego wojskowych grup specjalnych w Lublińcu. W styczniu 1991 r. kilku ludzi zakwalifikowanych do nowej jednostki poleciało na miesięczne szkolenie do USA. W maju tego roku w GROM-ie pojawili się pierwsi amerykańscy instruktorzy. Pokazywali m.in. nieznane Polakom postawy strzeleckie. Przywieźli dużo broni, w tym pierwsze egzemplarze pistoletów maszynowych MP-5, kamizelki kuloodporne i sporo innego sprzętu. Nawet tekturowe tarcze strzeleckie. Sojusznicy wyłowili kilku oficerów, których zabrali na selekcję do jednostki Delta. [PRZECZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT].
Operacje GROM-u w Polsce

Przez pierwszą dekadę istnienia GROM działał w strukturach resortu spraw wewnętrznych. – Dopóki w 1993 r. nie powstał Wydział 5. Zabezpieczenia Realizacji Urzędu Ochrony Państwa, do naszych zadań należało zatrzymywanie najpoważniejszych przestępców. Szczególnie, gdy bandyci korzystali z broni maszynowej. Mieliśmy kilka takich przypadków. Przestępcy byli narodowości rosyjskiej i ukraińskiej – mówił gen. Sławomir Petelicki. [PRZECZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT].
Konkretne zadania komandosi wykonywali od wiosny 1991 r. Pierwszą głośną akcją była próba aresztowania Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego, szefów spółki Art. B. O spółce i jej właścicielach słyszał wtedy prawie każdy Polak. To była jedna z najsłynniejszych firm w Polsce, a jej właściciele należeli do wąskiego grona najpopularniejszych celebrytów. Z rozpoznania wynikało bowiem, że szefowie Art B. byli bardzo dobrze chronieni, m.in. przez antyterrorystów policyjnych.
GROM Challenge. Jak dojechać?
Z Warszawy trasą E67 na Białystok. W Zambrowie kierujemy się na DK63 (w kierunku Łomży). Po ok. 10 km skręcamy w lewo na Czerwony Bór (bardzo ważne: nie przejeżdżamy torów kolejowych w miejscowości Wygoda!). Po skręcie na Czerwony Bór droga będzie oznaczona tabliczkami „GROM CHALLENGE”. Współrzędne GPS: 53° 04’ 50.19”, 22° 11’ 71.95”.
Start przewidziano ok. godz. 10.00. Dekoracja zwycięzców nastąpi ok. godz. 16.00.



Komentarze
5 odpowiedzi do „Chcesz poznać ludzi, którzy tworzyli GROM? Przyjedź na GROM Challenge!”
Świetny artykuł. Naprawdę dobrze napisane. Wielu autorom wydaje się, że posiadają rzetelną wiedzę na poruszany przez siebie temat, ale zazwyczaj tak nie jest. Stąd też moje zaskoczenie. Chcę wyrazić uznanie za Twoją pracę. Koniecznie będę polecał to miejsce i często tu zaglądał, żeby poczytać nowe posty.
Dziękuję za opinię 😉 Pozdawiam
Dziękuję za opinię.
Lekko, ale z sensem – lubię to.Zatrzymałem się przy tym wpisie na dłużej. Ciekawie udało się zachować ten balans między osobistym tonem a konkretem. Zapisuję stronę – za jakiś czas będę chciał tu wrócić, żeby poczytać nowe mam nadzieje równie dobre teksty. Czy planujesz kontynuację w podobnym tonie?
Oczywiście 😉