Tag: Jednostka Wojskowa Komandosów
-

Siły specjalne. Szybkie strzelanie. Film
Amator może odnieść wrażenie, że operatorzy strzelają seriami. – Ale to jest szybki ogień pojedynczy. Umiejętność jego prowadzenia jest ważnym elementem naszego szkolenia. Gwarantuje łatwiejszą kontrolę broni i większą celność, niż przy ogniu ciągłym. Przydaje się, gdy trzeba wpakować więcej ołowiu w jeden cel. Albo położyć zasłonę ogniową na jakimś kierunku – wyjaśnia instruktor.
-

Specjals oparzony łuską!
Gorąca łuska wylatująca z karabinka sąsiada, wpadła operatorowi między oprawkę okularów a ciało. Tuż obok oka… Poważnie oparzyła skroń. Ale specjals ani na moment nie przerwał prowadzenia ognia. Zajęcia, które miałem okazję obserwować omal nie skończyły się tragedią – uszkodzeniem oka jednego z operatorów. Całą sytuację doskonale widać na filmie. Zaś na zdjęciach – bliznę…
-

Na misji w Iraku jak w czasie akcji „Koppe”
11 lipca mija kolejna rocznica Specjalnej Operacji Bojowej „Koppe” przeprowadzonej przez żołnierzy batalionu „Parasol”. Opis tej operacji bez trudu można znaleźć w internecie. Nie będę więc tego przypominał. Myśląc o akcji „Koppe” przypomina mi się fragment książki „Task Force-50. Operacja Sledgehammer”.
-

Polskie siły specjalne. Podsumowanie Afganistanu. Rozmowa z Dowódcą Wojsk Specjalnych
Rozmowa z gen. bryg. Jerzym Gutem, dowódcą Centrum Operacji Specjalnych – Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych: Afgańska misja specjalsów dobiegła końca. Jakie są efekty działań Wojsk Specjalnych, szczególnie Task Force-49 i Task Force-50? Jerzy Gut: Nie będę wchodził w statystykę. Chciałbym za to zauważyć, że oba TF oraz żołnierze z NIL-a z pełnym profesjonalizmem wykonywali swoją…
-

Grand Press Photo za fotoreportaż z pogrzebu komandosa
Ciężko cieszyć się z otrzymania najważniejszej nagrody dla polskich fotoreporterów prasowych, jeśli ma się świadomość, że uhonorowano zdjęcia dokumentujące tragedię. Taki ton wyczułem z głosu Piotra Bławickiego, autora nagrodzonych zdjęć. Uważam jednak, że w tej nagrodzie jest głęboki sens. Zdjęcia pokazują, że służba w wojsku to nie tylko gloria i chwała. To także tragedie. Wtedy…
-

W 2004 r. w Afganistanie. Fotorelacja
Przed Bożym Narodzeniem 2004 roku pierwszy raz znalazłem się w Afganistanie. Okazją była krótka wizyta ministra obrony Jerzego Szmajdzińskiego. Razem z fotoreporterem Jarkiem Wiśniewskim tworzyliśmy mocną delegację redakcji „Polski Zbrojnej”. To było dziewięć lat temu, a w wojsku i Afganistanie to epoka. Lubię wracać do reportażu, który wtedy napisałem. On pokazuje, jak świat się zmienił. (…) – Sytuacja w Afganistanie jest gorsza, niż na początku misji. Dochodzi do ataków…
-

Czytelnicy wyrażają wdzięczność. I autorowi, i bohaterom książki 😉
„Z kolegami z jednostki przeczytaliśmy o tym, co zrobili ludzie z Task Force-50. Chcemy im wyrazić szacunek” – taką krótką informację otrzymałem od żołnierza z Suwałk. Kilka dni później do drzwi zastukał kurier ze sporą paczką. W środku leżało pięć solidnie opakowanych butelek. Ta z czerwonym płynem była przeznaczona dla autora. Niestety trzeba o niej pisać w czasie przeszłym. Cztery pozostałe miałem przekazać bohaterom książki Task Force-50 Operacja „Sledgehammer”.…
-

Polska Agencja Prasowa donosi: „Task Force 50” – wspomnienia komandosów z Afganistanu i nie tylko
2013-10-26 12:00:00 Warszawa (PAP) – Jak trafili do jednostki komandosów w Lublińcu, dlaczego zostali żołnierzami, którą operację uważają za najdziwniejszą, a którą za najtrudniejszą, co sądzą o Afgańczykach opowiadają rozmówcy Jarosława Rybaka w książce „Task Force 50”. Rybak, który opisywał już GROM i Lubliniec, tym razem przytacza relacje komandosów, którzy w operacji ISAF w Afganistanie podporządkowani bezpośrednio koalicyjnemu dowództwu wojsk specjalnych działali pod nazwą Task Force 50. Jedni mają…


