Nie była to pierwsza duża publikacja o jednostce GROM, ale żadna wcześniej nie wzbudziła tak dużego zainteresowania. W ciągu zaledwie kilku dni „GROM.PL” stał się jedną z najlepiej sprzedających się książek w sieci Empik. Wywołał też spore emocje wśród decydentów z Ministerstwa Obrony Narodowej i Sztabu Generalnego WP, którzy zamówili analizę dotyczącą informacji zawartych w publikacji.
Tylko raz promocja mojej książki miała też taki rozmach: huk wybuchających granatów, strzały, dymy. Kilkudziesięciu gości, znane twarze. A przede wszystkich bohaterowie książki: byli oraz służący wtedy żołnierze specjednostki.
28 kwietnia 2005 r. odbyła się promocja książki „GROM.PL Tajne operacje w Afganistanie, Zatoce Perskiej i Iraku”. Mijające dwie dekady to dobra okazja, żeby przypomnieć tę historię.

Impreza odbyła się w ogrodach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. „GROM.PL” był wtedy na wyciągnięcie ręki. Teraz można go dostać (jeśli bywa) w antykwariatach lub na Allegro. Najwygodniej więc nabyć ebooka [nowa wersja będzie dostępna w najbliższym czasie].

Gościem honorowym promocji był gen. Stefan „Starba” Bałuk, legendarny Cichociemny – skoczek spadochronowy Armii Krajowej. Człowiek, który pomógł mi przy zbieraniu materiałów do kilku książek.

O emocje zadbali eksGROM-owcy na czele z Mieczysławem Kopaczem właścicielem firmy Commando-62. Goście nie spodziewali się takiej zadymy.

Gdy „środki pozoracji pola walki” poszły w ruch, świat przesłoniła mgła. Po kilku wybuchach, w okolicznych pojazdach uruchomiły się syreny.

Pozoranci wykorzystali dym, żeby zająć pozycje. Każdy z nich jest bohaterem był bohaterem książki

Imprezę prowadził Krzysztof Skowroński.

W maskałacie zaprezentował się „Rotmistrz” – jeden z pierwszych snajperów w GROM-ie, z czasem organizator selekcji do jednostki.

Operatorzy wystąpili w strojach służbowych. Był płetwonurek, snajper oraz kilku ludzi w sprzęcie do prowadzenia „czarnej taktyki”.

W powstanie, wydanie i promocję książki bardzo zaangażował się gen. Sławomir Petelicki. To dzięki niemu przedsięwzięcie zyskało niespotykany rozmach.

Generał ciepło mówił o książce, w zdecydowanie chłodniejszym tonie – o Ministerstwie Obrony Narodowej i Sztabie Generalnym. Połowa 2005 r. to to dla GROM-u był – nie pierwszy i nie ostatni – nerwowy czas otwartego konfliktu z „urzędnikami w mundurach” z MON i SG WP.
Co ciekawe, natychmiast po zakupie książki, wysoki urzędnik Ministerstwa Obrony zamówił ekspertyzę, która miała odpowiedzieć na pytanie „czy w książce nie ujawniono tajemnic wojskowych”? Ekspertyza trafiła na biurka kilku ważnych osób. Jej autor pozytywnie ocenił książkę.

Wśród gości był gen. Roman Polko, wtedy już były dowódca GROM-u, który bardzo wspierał mnie przy pracach nad książką. Gdy dowodził jednostką miałem okazję poznać ją od środka, uczestniczyć w selekcji oraz innych przedsięwzięciach.

Na promocji pojawił się Paweł Graś. Opinii publicznej był wtedy znany głównie jako niezbyt znany poseł, uczestnik zabawy „Super Expressu” – 500 zł miało mu wystarczyć na przeżycie całego miesiąca. W środowisku specjalsów wiadomo było, że wspierał GROM, dlatego napisałem mu sympatyczną dedykację. Poseł był tak dumny z wpisu, że na swojej stronie internetowej umieścił skan wpisu.

Byli również: podróżnik i dziennikarz Wojciech Cejrowski oraz eksplorator odległych zakątków świata – Jacek Pałkiewicz.

To był też dzień mojego pierwszego wywiadu telewizyjnego.

Sporą część imprezy pochłonęło wpisywane dedykacji dla gości.
Autorzy zdjęć: Adam Nocoń /adamnocon.pl i Jarosław Wiśniewski. Dziękuję za udostępnienie zdjęć.

