Opublikowałem tekst w dużym portalu. Bardzo nieudolnie skopiował go dziennikarz innego dużego portalu: powtórzył kolejność akapitów, pełne cytaty zamienił na omówienia. Maile z prośbą o wyjaśnienie całej sytuacji dwukrotnie wysłałem do Tomasza Pietrygi – redaktora naczelnego DGP Dziennika Gazety Prawnej, Sebastiana Żórawskiego – redaktora naczelnego serwisów internetowych oraz Marty Pawłowskiej – zastępcy redaktora naczelnego serwisów internetowych.
To drobna sprawa, ale jak w soczewce pokazująca problemy z rzetelnością i przyzwoitością współczesnych mediów.
Do dziś nie dostałem żadnej odpowiedzi. Natomiast w siedem dni po wysłaniu drugiego maila, w publikacji dodano dopiski, które mają sugerować, że autor – Michał Kaźmierczak – nie splagiatował, ale omówił mój artykuł.

Jeśli dobrze zrozumiałem ten ciąg zdarzeń, to mamy do czynienia z manipulacją ze strony Gazety Prawnej oraz przyzwoleniem na łamanie prawa, czyli zawłaszczanie cudzego dzieła. Utwór cytowany nie może bowiem dominować w publikacji. To wkład własny autora musi być główną częścią artykułu. Pomimo wprowadzonych poprawek – w publikacji Gazety Prawnej tak nie jest.
28 maja: autorska analiza w Portalu Obronnym
W dzień po święcie Wojsk Specjalnych (28 maja), w Portalu Obronnym opublikowałem tekst „Nowe otwarcie w Wojskach Specjalnych? Gen. Kukuła zapowiedział to w czasie święta specjalsów. «To była fatalna decyzja»”.
Mój tekst był analizą przemówienia gen. Wiesława Kukuły – Szefa Sztabu Generalnego, uzupełnioną wnioskami z panelu dyskusyjnego, który moderowałem w czasie konferencji Defence Days 2026, rozszerzoną o przypomnienie skutków reformy Systemu Kierowania i Dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP z 2014 r. (którą w tamtym czasie żywo komentowałem).
Można więc domniemywać, że był to mój autorski, ekspercki pomysł na publikację. Trudno zakładać, że ktoś – kto nie jest zbyt rozpoznawalny w środowisku sił specjalnych – mógłby identycznie zdiagnozować problemy i wyzwania związane z funkcjonowaniem Wojsk Specjalnych.
Tu przeczytasz oryginalny tekst opublikowany 28 maja w Portalu Obronnym.
Można więc domniemywać, że był to mój autorski, ekspercki pomysł na publikację. Trudno zakładać, że ktoś – kto nie jest zbyt rozpoznawalny w środowisku sił specjalnych – mógłby identycznie zdiagnozować problemy i wyzwania związane z funkcjonowaniem Wojsk Specjalnych.
2 czerwca: plagiat w Gazecie Prawnej
Jednak 2 czerwca w portalu Gazety Prawnej ukazała się publikacja Michała Kaźmierczaka „Gen. Kukuła uderza w decyzję sprzed lat. «Do dziś ponosimy jej konsekwencje»”. Autor myśli identycznie, jak ja. Jego tekst powtarza praktycznie wszystkie akapity, które są w moim tekście. Cytaty zamienia na omówienia, ale w obu tekstach występują wyłącznie ci sami eksperci.

Dla mnie to plagiat w najczystszym wydaniu. Zauważyłem go dopiero po kilku dniach. Dlatego 8 czerwca wysłałem wiadomość do Tomasza Pietrygi – redaktora naczelnego DGP Dziennika Gazety Prawnej (tomasz.pietryga@infor.pl), Sebastiana Żórawskiego – redaktora naczelnego serwisów internetowych (sebastian.zorawski@infor.pl) oraz Marty Pawłowskiej – zastępcy redaktora naczelnego serwisów internetowych (marta.pawlowska@infor.pl).
Tu przeczytasz plagiat opublikowany 2 czerwca w portalu Gazety Prawnej.
8 czerwca: Pierwszy mail do szefostwa Gazety Prawnej
„Szanowni Państwo, uprzejmie proszę o niezwłoczną informację, jakie kroki zamierzacie Państwo podjąć w związku z plagiatem, jakiego dopuścił się Michał Kaźmierczak w publikacji na portalu „Gazety Prawnej”?
W przypadku tekstu Michała Kaźmierczaka nie można mówić o braku powołania się na źródło (co już jest naruszeniem Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), ale o ewidentnym plagiacie (narusza tę samą ustawę, ale sankcje są znacznie poważniejsze).
Tekst Aurora publikującego w „Gazecie Prawnej” ma ten sam wydźwięk (nawet w tytule), identycznie brzmiące tezy, układ logiczny (powtórzone akapity, łącznie z ich kolejnością), przytacza wypowiedzi tych samych osób itp.
Uprzejmie proszę o informację, jak Redakcja zamierza zrekompensować mi naruszenie moich praw autorskich – kradzieży intelektualnej.
Btw. Nieprawdziwy jest również podpis pod ilustracją: „Zamaskowany żołnierz polskich wojsk specjalnych w pełnym wyposażeniu taktycznym podczas działań operacyjnych nad wodą.GazetaPrawna.pl / MK/Gazeta Prawna”. Ilustracja jest wytworem AI. Nie przedstawia ona żołnierza polskich wojsk specjalnych w wyposażeniu i podczas działań taktycznych.”

10 czerwca: drugi mail do szefostwa Gazety Prawnej
Ponieważ nie otrzymałem odpowiedzi, 10 czerwca ponowiłem pytanie do Tomasza Pietrygi, Sebastiana Żórawskiego oraz Marty Pawłowskiej:
„Szanowni Państwo, czy mogę liczyć na stanowisko w poniższej sprawie (o którą pytałem w poniedziałek rano)? Z pozdrowieniami, Jarosław Rybak.”
Poniżej przypomniałem pytanie z 8 czerwca. Jednak do dziś nie otrzymałem odpowiedzi na wysłane maile.

17 czerwca: redakcja Gazety Prawnej przeredagowuje plagiat
Wiadomości dotarły jednak do szefów Gazety Prawnej, ponieważ 17 czerwca (w siedem dni po wysłaniu drugiego maila) zmieniono fragmenty publikacji. Pojawiło się źródło, z którego pierwotnie autor ukradł tekst.
Załączono również dodatkowe „źródła publikacji”, które wyśmiałby średnio rozgarnięty student dziennikarstwa. Dla szefostwa redakcji Gazety Prawnej, de facto oskarżonej o tolerowanie kradzieży dóbr intelektualnych, źródłami są „Materiały NATO dotyczące wojsk specjalnych i operacji specjalnych”, „Publicznie dostępne informacje Wojska Polskiego dotyczące systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP”. Każdy, kto skończył jakiekolwiek studia wie, że tak opisane źródła dyskwalifikują autora oraz promotora, który taki opis akceptuje.

Gazeta Prawna koryguje opis ilustracji
Są jednak pozytywy. Zgodnie z moją sugestią zmieniono opis ilustracji.
W miejsce podpisu „Zamaskowany żołnierz polskich wojsk specjalnych w pełnym wyposażeniu taktycznym podczas działań operacyjnych na wodą. GazetaPrawna.pl/MK/Gazeta Prawna” pojawił się podpis „Wojska Specjalne mogą w przyszłości odzyskać pozycję, jaką utraciły po reformie systemu dowodzenia przeprowadzonej ponad dekadę temu – zdjęcie poglądowe nie odzwierciedlające realnej sytuacji. GazetaPrawna.pl/MK/Gazeta Prawna”.
Gazeta Prawna awansuje plagiatora?
Warto zauważyć, że autor plagiatu – Michał Kaźmierczak – w pierwszym tekście (z 2 czerwca) został podpisany wyłącznie imieniem i nazwiskiem. W poprawionym (17 czerwca) jest już „wydawcą, dziennikarzem śledczym, komentatorem politycznym”. Można więc wnioskować, że szefostwo Gazety Prawnej awansowało plagiatora.
Aktualizacja: Zarząd wydawnictwa będzie wyjaśniał sprawę
Dosłownie w kilkanaście minut po publikacji tekstu w Social Mediach, napisał do mnie przedstawiciel zarządu INFOR PL S.A. – wydawcy Gazety Prawnej. W wiadomości prywatnej poinformował, że zarząd będzie wyjaśniał tę sprawę.
Warto zauważyć, że autor plagiatu – Michał Kaźmierczak – w pierwszym tekście (z 2 czerwca) został podpisany wyłącznie imieniem i nazwiskiem. W poprawionym (17 czerwca) jest już „wydawcą, dziennikarzem śledczym, komentatorem politycznym”. Można więc wnioskować, że szefostwo Gazety Prawnej awansowało plagiatora.
W miejsce podpisu „Zamaskowany żołnierz polskich wojsk specjalnych w pełnym wyposażeniu taktycznym podczas działań operacyjnych na wodą. GazetaPrawna.pl/MK/Gazeta Prawna” pojawił się podpis „Wojska Specjalne mogą w przyszłości odzyskać pozycję, jaką utraciły po reformie systemu dowodzenia przeprowadzonej ponad dekadę temu – zdjęcie poglądowe nie odzwierciedlające realnej sytuacji. GazetaPrawna.pl/MK/Gazeta Prawna”.
Btw. Nieprawdziwy jest również podpis pod ilustracją: „Zamaskowany żołnierz polskich wojsk specjalnych w pełnym wyposażeniu taktycznym podczas działań operacyjnych nad wodą.GazetaPrawna.pl / MK/Gazeta Prawna”. Ilustracja jest wytworem AI. Nie przedstawia ona żołnierza polskich wojsk specjalnych w wyposażeniu i podczas działań taktycznych.”



Dodaj komentarz