Celny opis rzeczywistości

Skuteczna kreacja przyszłości

  • Lepiej się dobrze prezentować czy mieć osiągnięcia? W wojsku odpowiedź na takie pytanie nie jest prosta. „Wir” służy w jednostce specjalnej. Trzynaście miesięcy spędził w Macedonii, dwa razy był w Iraku, trzy razy w Afganistanie. To pierwszy Polak po 18-miesięcznym kursie ratowników medycznych sił specjalnych USA. Na ochotnika, w czasie wolnym od misyjnych obowiązków, pracował z załogami śmigłowców MEDEVAC. Tylko tych lotów, określanych jako „pilne”, zaliczył 97. Pięć z 15 lat służby spędził poza domem. Mając taki życiorys, zyskał uznanie kapituły przyznającej Buzdygany. Wszystko było piękne do momentu wręczenia nagrody „Polski Zbrojnej”.

  • – To wynika ze specyfiki sił specjalnych. Dlatego ratownicy powinni mieć wiedzę szerszą, niż koledzy z sił konwencjonalnych, a niekiedy nawet lekarze – opowiada Sikor, żołnierz Jednostki Wojskowej Komandosów, który właśnie odbywa końcowe praktyki w szpitalu. Pod koniec kwietnia, po szesnastu miesiącach szkolenia, wraca do Polski. Ten podoficer na sobie sprawdził, jak ważną rolę na misji odgrywa ratownik medyczny. W czasie drugiej zmiany w Iraku, w zasadzce kula z kałasznikowa […]

Ból. Mocna opowieść o rannych i medykach na wojnieNajnowsza książka Jarosława Rybaka