Tag: Lubliniec
-
![Sławomir Drumowicz – nowy dowódca AGAT-u. To on „uciszał Diwaniję” [2014 r.]](https://www.creatiopr.pl/wp-content/uploads/2014/10/dsc-001033444555.jpg)
Sławomir Drumowicz – nowy dowódca AGAT-u. To on „uciszał Diwaniję” [2014 r.]
Dziewiąta zmiana należała do najtrudniejszych w całej misji Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku. Ale to wtedy nasi żołnierze – dowodzeni przez śp. gen. Tadeusza Buka – wykonując śmiałe operacje przejęli inicjatywę, a następnie całkowicie opanowali sytuację w „polskiej strefie” w Iraku. Wydatny udział w tym sukcesie miał pododdział specjalsów z Lublińca. Dowodził nimi płk Sławomir…
-

Grzegorz Wyrwał. Wspomnienie o twórcy noża szturmowego „62 KS” i symboliki Sił Specjalnych
Zmarł st. chor. szt. Grzegorz Wyrwał, komandos 62 Kompanii Specjalnej z Bolesławca i 1 Pułku Specjalnego w Lublińcu. Opracował symbolikę tych jednostek. Był inicjatorem rozpoczęcia prac nad nowoczesnym nożem szturmowym dla wojska – słynnego „62 KS”.
-

2014 r.: Specjalsów powrót do przeszłości
Więcej zadań związanych z obroną własnego terytorium zajętego przez przeciwnika. Taki ma być jeden z kierunków nowych aktywności Wojsk Specjalnych. Od jakiegoś czasu wskazuje go gen. Stanisław Koziej szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. To trochę powrót do przeszłości, ale w zupełnie nowej odsłonie. Przed laty specjalsi ćwiczyli już coś podobnego. Ale tamte zadania odeszły w przeszłość…
-

Historia: pierwsi instruktorzy amerykańskich sił specjalnych w Polsce
Przed 23 laty w Polsce pojawili się pierwsi szkoleniowcy z amerykańskich sił specjalnych. Od podstaw uczyli naszych komandosów nowoczesnych działań specjalnych. Po dwóch dekadach sojusznicy zza oceanu nadal często goszczą w jednostkach Wojsk Specjalnych. Ale teraz zwykle są to już kontakty na poziomie partnerskim. A coraz częściej Amerykanie przyjeżdżają się do Polski szkolić i podpatrywać…
-

Siły specjalne. Szybkie strzelanie. Film
Amator może odnieść wrażenie, że operatorzy strzelają seriami. – Ale to jest szybki ogień pojedynczy. Umiejętność jego prowadzenia jest ważnym elementem naszego szkolenia. Gwarantuje łatwiejszą kontrolę broni i większą celność, niż przy ogniu ciągłym. Przydaje się, gdy trzeba wpakować więcej ołowiu w jeden cel. Albo położyć zasłonę ogniową na jakimś kierunku – wyjaśnia instruktor.
-

Specjals oparzony łuską!
Gorąca łuska wylatująca z karabinka sąsiada, wpadła operatorowi między oprawkę okularów a ciało. Tuż obok oka… Poważnie oparzyła skroń. Ale specjals ani na moment nie przerwał prowadzenia ognia. Zajęcia, które miałem okazję obserwować omal nie skończyły się tragedią – uszkodzeniem oka jednego z operatorów. Całą sytuację doskonale widać na filmie. Zaś na zdjęciach – bliznę…
-

IV Festyn Komandosa w Dziwnowie. Fotorelacja
Należeli do jednej z najbardziej legendarnych jednostek specjalnych Wojska Polskiego. Żołnierze 1 Batalionu Szturmowego to elita elit przygotowywana na wojnę Układu Warszawskiego z NATO. Na głębokich tyłach przeciwnika mieli zajmować się rozpoznaniem i niszczeniem rakiet z głowicami jądrowymi. Takie zadania ćwiczyli przynajmniej do 1985 r. Na terenie wroga mieli przeżyć najwyżej 12 dni.
-

Na misji w Iraku jak w czasie akcji „Koppe”
11 lipca mija kolejna rocznica Specjalnej Operacji Bojowej „Koppe” przeprowadzonej przez żołnierzy batalionu „Parasol”. Opis tej operacji bez trudu można znaleźć w internecie. Nie będę więc tego przypominał. Myśląc o akcji „Koppe” przypomina mi się fragment książki „Task Force-50. Operacja Sledgehammer”.


