W czasie tegorocznej „Nocy Muzeów” w Muzeum bitwy pod Grunwaldem miałem przyjemność wygłosić wykład „Historia medycyny wojskowej – od Grunwaldu po Afganistan”. Brak gwizdów oraz innych oznak niezadowolenia widowni (choć wykład mocno się przeciągnął w czasie), pozwala mi wnioskować, że nie wypadło to najgorzej.


Dziękuję dr. Sławomirowi Moćkunowi z Muzeum Bitwy pod Grunwaldem (autorowi wykładu „Tortury. Od inkwizycji po Guantanamo”) za zaproszenie.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

W Średniowieczu obowiązywała zasada: jak najszybciej obezwładnić, a następnie wyeliminować.

Tak moje wystąpienie zapowiadano na stronie internetowej muzeum:
„Kolejny wykład dotyczył będzie historii medycyny wojskowej.
– W średniowieczu nikt nie zadawał sobie trudu, żeby ratować rannych. Walczono tak, aby jak najszybciej zabić przeciwnika. Chłopcy od młodych lat uczyli się tak zadawać ciosy, aby jednym ruchem pozbawić życia. Z czasem do wojska zaczęła trafiać najnowsza myśl lekarska. Medycy musieli wykazywać się niezwykłą sprawnością – mówi Jarosław Rybak, pomysłodawca serwisu internetowego „Medycyna w Mundurze” w Wojskowym Instytucie Medycznym, autor książek o siłach specjalnych.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

W czasie bitwy pod Monte Cassino penicylina była ściśle limitowana. Kilka miesięcy później, w bitwie pod Arnhem mógł ją dostać każdy poważnie ranny.

– W czasie wojen napoleońskich jeden chirurg wykonywał w ciągu doby po kilkaset amputacji. Rekordziści potrafili amputować kończynę w dwie minuty. Zdjęcia rentgenowskie, opatrunki gipsowe, antybiotyki – w dużej skali to wszystko wprowadzano najpierw do wojska, a potem do cywilnej służby zdrowia – dodaje ekspert.
Jarosław Rybak ma olbrzymią wiedzę na temat współczesnych konfliktów. Sam wielokrotnie był w Iraku i Afganistanie. – Współczesna medycyna pola walki różni się diametralnie od ratownictwa cywilnego. W nocy medyk wojskowy zwykle nie może używać światła, musi działać na wyczucie. Rannego nie wsadzi do karetki pogotowia, opiekuje się nim kilka godzin, a niekiedy kilka dni. Obecnie wszyscy korzystamy z doświadczeń medycyny wojskowej. Współczesna chirurgia kosmetyczna swój początek ma w leczeniu rannych poparzonych gazami bojowymi w czasie I wojny światowej. Źródeł rozwiązań wykorzystywanych w ratownictwie w czasie katastrof, udzielaniu pomocy najciężej poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych, możemy szukać na polu walki – przedstawia założenia swojego wykładu znany ekspert i dziennikarz.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

Niebo podkreślało niezwykłość Nocy Muzeów pod Grunwaldem.

Najbardziej widowiskowym elementem grunwaldzkiej Nocy Muzeów był przemarsz z pochodniami. Tłum niosący zapalone pochodnie rozciągnął się na kilka kilometrów.

Natomiast zwieńczeniem imprezy był pokaz walk rycerskich oraz teatr ognia i światła.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

Przygotowania do nocnego marszu z pochodniami.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

Maszerujący tłum robił wrażenie.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

Ludzie z pochodniami rozciągnęli się na kilka kilometrów.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

Padający deszcz zbytnio nie przeszkadzał w zabawie.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

„Zamek” czyli miejsce walk rycerskich.

Historia-medycyny-wojskowej-TCCC-Jarosław-Rybak

Światło i ogień w roli głównej.

 

Podstawowe źródła:

* Wykład prof. Marka Maruszyńskiego wygłoszony w czasie Inauguracji Roku Akademickiego 2013/2014 w Wojskowym Instytucie Medycznym.

* Wykład dr. Przemysława Guły wygłoszony w czasie Inauguracji Roku Akademickiego 2013/2014 w Wojskowym Instytucie Medycznym.

* Wykład Tomasza Sanaka z Zakładu Medycyny Pola Walki WIM „Medyk pola walki wg standardu TCCC”.

* J. H. J. Andriessen, I Wojna Światowa w fotografii, Warszawa 2006