Czuję się rozpieszczany przez recenzentów. Red. Aneta Wiśniewska w miesięczniku „Polska Zbrojna” (nr 12 z 2013 r., str. 124) napisała:


„Rybak tym razem nie skoncentrował się tylko na specyfice Jednostki Wojskowej Komandosów, lecz pokazał chłopaków z Task Force-50, wystawionego przez nią do działań w Afganistanie. Przede Wszystkim jednak pokazał kulisy operacji, którą Biuro Bezpieczeństwa Narodowego umieściło na trzecim miejscu w zestawieniu dziesięciu wydarzeń, które miały wpływ na bezpieczeństwo Polski w 2012 roku.

Komandosi niewiele mówią o emocjach, jakie im towarzyszyły podczas szturmu na budynek, w którym talibowie uzbrojeni w pasy szahida więzili zakładników. Bardzo dokładnie, krok po kroku opisują oni swoje działania. Podczas tej lektury ma się wrażenie, że ten znakomicie wyszkolony i zgrany zespół działa jak automat. Kiedy zaczyna się akcja, kilku żołnierzy niejako scala się w jeden organizm. Wówczas nie ma miejsca na improwizację. Oni po prostu wybierają jeden z wielu przetrenowanych scenariuszy i go realizują. Co ciekawe, komandosi analizują nie tylko swoje posunięcia, lecz także oceniają taktykę przeciwników.”