„Trzeba wykorzystać potencjał młodych ludzi, działających w różnych organizacjach i ruchach, na rzecz bezpieczeństwa państwa”. Im dłużej słucham takich zapowiedzi, tym bardziej przypominam sobie myśl Jerzego Sztaudyngera. Mistrz fraszki napisał: „Koniom i zakochanym inaczej pachnie siano”. W naszym przypadku „sianem” jest wykorzystanie potencjału. „Konie” i „zakochani” to decydenci oraz młodzi pasjonaci munduru.


„Zakochani” patrzą na „siano” w sposób romantyczny. Czytając wypowiedzi, patrząc na zdjęcia, widać, że marzą o ściganiu „zielonych ludzików”, odbijaniu zakładników, wykonywaniu akcji bezpośrednich. Do takich zadań chcą się szkolić. Wystarczy popatrzyć na ich mundury i wyposażenie jakby wprost z jednostek specjalnych oraz obowiązkowe kominiarki na głowach.
Felieton ukazał się w numerze 1/2015 miesięcznika „Polska Zbrojna”.
Przeczytaj felieton: Potencjał tkwiący w sianie