– Osobiście będę proponował panu ministrowi Tomaszowi Siemoniakowi zwiększenie 2x liczebności WS w kontekście „doktryny Komorowskiego” – to jeden z tweetów ministra Stanisława Kozieja z naszej wczorajszej, wieczornej dyskusji, jaką na popularnym komunikatorze miałem okazję prowadzić z Ministrem Obrony Narodowej i Szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego.


Zapowiedź Szefa BBN brzmi intrygująco. A ponieważ minister S. Koziej napisał mi, że „BBN też zawsze dla Pana otwarte”, więc myślę, że w najbliższym czasie uda się porozmawiać i rozwinąć myśli pana Generała.

Natychmiast rodzi się mnóstwo pytań, jak zrealizować ten element „doktryny”? U specjalsów podstawowa zasada to „nie ilość a jakość”. Skoro już są wakaty w jednostkach Wojsk Specjalnych, to skąd wziąć ludzi do nowych? Oczywiście najprostszym rozwiązanie – już nie raz o nim mówiono – jest przeniesienie 6 Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa czy 25 Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego pod „nową czapkę” i już statystyki skoczą w górę. Można przenieść CIMIC czy PSYOPS. To jednak byłby kiepski pomysł. Tym bardziej, że jeszcze niedawno decydenci przekonywali, iż obecna „procentowa zawartość” Wojsk Specjalnych w Wojsku Polskim jest optymalna.

Od początku roku trwa zamieszanie wokół struktury dowodzenia naszymi Wojskami Specjalnymi. Nie będę się już pastwił nad dynamiką zmian związaną z przekształcaniem Dowództwa Wojsk Specjalnych w Dowództwo Sił Specjalnych, Centrum Operacji Specjalnych, bo ponoć to nie koniec zmian. Ponieważ to ciekawe tematy, więc umówiłem się także na rozmowę z ministrem Tomaszem Siemoniakiem.

Z Szefem BBN chcę porozmawiać o koncepcjach ogólnych, strategicznych i długofalowych. Z Ministrem Obrony – o tym, jak będą one wcielane w życie. Macie pytania, które chcielibyście zadać, ale nie będziecie mieli okazji? Piszcie. Jeśli będą ciekawe, postaram się je wykorzystać w Waszym imieniu. Kontakt biuro@creatioPR.pl.

Od razu wyjaśniam, że tematyka Wojsk Specjalnych interesuje mnie nie dlatego, że tam są żołnierze „najlepsi z najlepszych”, „światowa elita”, itp., itd. Wszystkie rodzaje sił zbrojnych tworzą łańcuch. Uszkodzenie jednego ogniwa osłabia całość. Pewno gdybym znał się np. na Marynarce Wojennej, pytałbym o Centrum Operacji Morskich. Bo tam też dzieją się ponoć ciekawe rzeczy. Ponieważ jednak od iluś lat zajmuję się specjalsami, więc zapytam o nich.