Celny opis rzeczywistości

Skuteczna kreacja przyszłości

  • Z recydywistami rozmowy na temat wojskowych działań specjalnych w czasie II wojny światowej i obecnie są zdecydowanie ciekawsze, niż z ich kolegami odsiadującymi wyrok po raz pierwszy. Mogłem się o tym przekonać, bo na zaproszenie Dyrekcji Zakładu Karnego w Wojkowicach na Śląsku mam przyjemność przeprowadzić dziesięć wykładów dla osadzonych w tym więzieniu. Trwający kilka miesięcy program resocjalizacyjny dotyczący pogadanek na temat historii, patriotyzmy, wojska i bezpieczeństwa opracował żołnierz nieistniejącego już Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Gliwicach, który w ZK Wojkowice jest „kaowcem”.

  • Trwający właśnie Rok Cichociemnych jest świetną okazją do promocji Obrony Terytorialnej. Ale nie – jak się to teraz często i błędnie robi – do opowiadania, że żołnierze OT będą wykonywać działania specjalne. Korzystając z olbrzymiej popularności Skoczków Spadochronowych Armii Krajowej warto pokazywać rolę „ludzi z cienia”. Czyli zaplecza, bez którego najlepsi komandosi nie wykonaliby żadnej operacji. Organizacja takiego wsparcia to m.in. zadanie dla Obrony Terytorialnej.

  • Cichociemni 1 Batalion Szturmowy Dziwnów Konkurs

    Efekty zaskoczyły nawet samych organizatorów. Na ogólnopolski konkurs „Cichociemni …wracali do Ojczyzny pod osłoną nocy” wpłynęło ponad 360 prac plastycznych oraz ponad 60 literackich. Konkurs został przygotowany z myślą o uczniach szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych przez dawnych komandosów z 1 Batalionu Szturmowego oraz z Zarządu Głównego Związku Polskich Spadochroniarzy. Zwycięzcy dostaną zaproszeni na Festyn Komandosa w Dziwnowie, gdzie otrzymają nagrody rzeczowe.

  • Dr hab. Sławomir Cenckiewicz z pewnością lepiej niż ja zna zawartość wojskowych archiwów. Ale wypowiedzią na temat Czerwonych Beretów pokazał, że zdarza mu się w nich poruszać jakby był słoniem w składzie porcelany. Wywiadem udzielonym „Polsce Zbrojnej” przede wszystkim zaszkodził swojej opcji politycznej. Wielu żołnierzy służących kiedyś w LWP, teraz głosujących na prawicę ma problem, jak tę wypowiedź interpretować? Dlatego mam nadzieję, że kilka zdań z wywiadu to niezbyt szczęśliwy skrót myślowy.

  • Cichociemni 1 Batalion Szturmowy Dziwnów Konkurs

    Praca pisemna Cichociemnym lub praca plastyczna związana ze Skoczkami Spadochronowymi Armii Krajowej. Takie są tematy ogólnopolskiego konkursu „Cichociemni …wracali do Ojczyzny pod osłoną nocy”. Został on przygotowany z myślą o uczniach szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych przez m.in. dawnych komandosów z 1 Batalionu Szturmowego oraz z Zarządu Głównego Związku Polskich Spadochroniarzy. Zwycięzcy zostaną zaproszeni na Festyn Komandosa w Dziwnowie, gdzie otrzymają nagrody rzeczowe.

  • Uczestnicy uroczystości 75 rocznicy pierwszego zrzutu Cichociemnych zorganizowanej w Dębowcu na Śląsku Cieszyńskim mogli się częstować „krówkami Cichociemnych”. Ten ciągnący się cukierek w rozmiarze XXL to coraz bardziej popularny gadżet naszych specjalsów.

    Każdy waży po 50 gramów i ma wymiary 80 na 35 na 20 milimetrów. Na intensywnie czerwonym opakowaniu umieszczono napis „Cichociemni 2016”, nieznacznie zmodyfikowane hasło Skoczków Spadochronowych Armii Krajowej „Wywalcz Polsce wolność lub zgiń!” (w oryginale: „Wywalcz jej wolność lub zgiń!”) oraz znak Cichociemnych.

  • W nocy z 15 na 16 lutego 1941 r. do okupowanej Polski skoczyli pierwsi Cichociemni. Do końca wojny samolotami do Polski przerzucono 316 żołnierzy. Obejmowali specjalistyczne stanowiska w podziemnym wojsku, wykonywali najbardziej skomplikowane akcje dywersyjne. Po zakończeniu II wojny światowej większość z nich była prześladowana przez komunistów, kilku zginęło na skutek wyroków sądów PRL. Sejm zdecydował że 2016 r. będzie Rokiem Cichociemnych.

    Od połowy lat osiemdziesiątych spotykałem się z Cichociemnymi. Trochę o nich napisałem.

  • 10 stycznia 2009 r. zmarła jedyna kobieta wśród 316 Cichociemnych – skoczków spadochronowych Armii Krajowej. Tydzień później odbyły się uroczystości pogrzebowe gen. bryg. prof. Elżbiety Zawackiej „Zo”.

    Miałem zaszczyt w nich uczestniczyć wspólnie z Aleksandrem Szczygło, wtedy szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz członkami Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari.

  • Był jednym z 316 Cichociemnych – skoczków spadochronowych AK. Za męstwo czterokrotnie dostał Krzyż walecznych. W 1947 r., ścigany przez bezpiekę, musiał uciekać z ojczyzny, z czasem osiedlił się w Australii. W 2006 r. chciał odzyskać dokumenty poświadczające, że jest Polakiem. Niestety, urzędnicy w Warszawie potraktowali go jak starego dziwaka. Sprawę udało się załatwić tylko dlatego, że nagłośniła ją gazeta.
    Przed dziewięciu laty, pod koniec maja 2006 r. miałem zaszczyt pomóc kpt. Zdzisławowi Straszyńskiemu ps. „Meteor” – bo o nim jest ta historia – w odzyskaniu polskiego paszportu. Z jednej strony byłem dumny, bo udało się pomóc bohaterowi. Z drugiej – przygnębiające były wnioski z tego, jak urzędnicy traktują tych, którzy walczyli o wolną Polskę.

  • Przez lata Cichociemni – skoczkowie spadochronowi Armii Krajowej, spotykali się w połowie lutego, z okazji rocznicy pierwszego skoku do kraju. Scenariusz zwykle był podobny: składano kwiaty pod pomnikiem na warszawskich Powązkach, modlono się w czasie mszy św. w kościele św. Jacka przy ul. Freta (gdzie znajduje się tablica poświęcona Cichociemnym), a po niej spotykano w refektarzu tego kościoła. W połowie i pod koniec lat osiemdziesiątych, kilka razy miałem okazję uczestniczyć w tych uroczystościach.

    W połowie lat osiemdziesiątych zacząłem prowadzić drużynę harcerską. Zafascynowany historią, chciałem żeby nosiła imię Cichociemnych. Po długich staraniach nawiązaliśmy kontakt z Kołem Historycznym Cichociemnych. Moi harcerze przeczytali praktycznie wszystkie, dostępne wtedy, książki na ich temat. Kilka razy jeździliśmy na zjazdy Cichociemnych. Były to poważne wyprawy, przez połowę Polski.

    Patrząc z dzisiejszej perspektywy widzę, że wtedy trudniej było drużynie harcerskiej, złożonej z kilkunastu nastolatków otrzymać przyzwolenie na noszenie imienia wymarzonego patrona, niż obecnie przejąć tradycje historycznej formacji przez współczesną jednostkę Wojska Polskiego.