Gdyby nie interwencja byłych żołnierzy specjednostki, zbliżające się uroczystości 30 rocznicy istnienia GROM-u, odbywałyby się w cieniu ostrego, bardzo emocjonalnego konfliktu o tradycje. Mielibyśmy obrażone rodziny Cichociemnych i jeszcze bardziej podzielone środowisko weteranów formacji. Wszystko przez to, że ktoś – nie wiadomo po co – postanowił bardzo skrupulatnie wprowadzić w życie rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej sprzed 16 lat.

Przed ćwierćwieczem, 4 sierpnia 1995 r. Zbigniew Okoński, minister obrony narodowej, zdecydował, że GROM będzie dziedziczył tradycje Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej. Od tego czasu związek GROM-u i Cichociemnych jest powszechnie znany. [Dowiedz się więcej o Cichociemnych].

Doroczny Zjazd Cichociemnych w 2006 r. Takie spotkania Cichociemnych oraz ich rodzin z żołnierzami GROM-u organizowane są od połowy lat 90.
Doroczny Zjazd Cichociemnych w 2006 r. Takie spotkania Cichociemnych oraz ich rodzin z żołnierzami GROM-u organizowane są od połowy lat 90.

Sęk jednak w tym, że przepisy wojskowe (omówione na końcu) są niepotrzebnie skomplikowane. Dla każdej jednostki przewidują bowiem dwa warianty: dziedziczenie tradycji oraz noszenie imienia. Dlatego w Wojskach Specjalnych Agat dziedziczy tradycje Oddziału Dywersji Bojowej Agat (1943–1944), a nosi imię dowódcy AK – gen. Stefana Roweckiego „Grota”. Natomiast Formoza nie dziedziczy niczyich tradycji, nosi zaś imię gen. Włodzimierza Potasińskiego.

Jak wygenerowano problem

W przypadku GROM-u w powszechnej świadomości zjednano tradycję i imię, używając tych określeń wymiennie. Było to logiczne, spójne i zgodne z przepisami.

Jednak w 2019 r. ktoś w GROM-ie wpadł na pomysł, aby rzeczywistość ściśle dostosować do obowiązującego prawa. Pojawił się pomysł nadania imienia jednostce. Jak już napisałem, przepisy przewidują taki krok, ale w żaden sposób go nie nakazują. Trudno doszukać się w tym pomyśle jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia. GROM jest bowiem jedną z nielicznych polskich jednostek wojskowych, w której profesjonalnie opracowano kwestie tradycji, tożsamości i identyfikacji wizualnej.

2006 r. Cichociemny składają kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym Skoczków Spadochronowych AK, który znajduje się na terenie koszar GROM-u.
2006 r. Cichociemni składają kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym Skoczków Spadochronowych AK, który znajduje się na terenie koszar GROM-u.

W maju 2019 r. o pomyśle napisała w „Polsce Zbrojnej” Magdalena Kowalska-Sendek: „Jednostka przygotowuje się do przyjęcia imienia jednego z Cichociemnych. Z 316 nazwisk wybrano ośmiu kandydatów. Decyzja, który z nich zostanie patronem, jeszcze nie zapadła.”

Należało przewidywać, że bezmyślne trzymanie się formalności i wywoływanie nikomu niepotrzebnego tematu, niosącego w sobie mnóstwo emocji, musi skończyć się konfliktem. Zaszkodziłby on zarówno jednostce, jak i całemu wojsku. Kryzys był tym gorszy, że wygenerowano go na własne życzenie, wewnątrz GROM-u.

Pomysł wywołał oburzenie części rodzin Cichociemnych. Wybór patrona oznaczał bowiem, że z grona 316 Cichociemnych należało wybrać „najgodniejszego”. Podobno jedną z najostrzej protestujących była sędzia Barbara Piwnik, bratanica Cichociemnego Jana Piwnika „Ponurego” (warto podkreślić, że nieoficjalnie mówiono, iż to właśnie „Ponury” ma największe szanse na to, aby jego imię nosił GROM).

Pisma do Prezydenta i Ministra Obrony

W październiku 2019 r. ostre stanowisko w tej sprawie zajęli też byli żołnierze. W liście wysłanym do prezydenta Andrzeja Dudy i ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka pisali: „Niepokoją nas działania obecnego Dowództwa (pisma powstały w 2019 r., gdy jednostką dowodził płk M.P. – przyp. autora) dotyczące zamiaru wyłonienia spośród 316. Cichociemnych jednego Cichociemnego jako patrona jednostki, bez konsultacji z członkami rodzin poległych i zmarłych Cichociemnych Spadochroniarzy AK i wbrew stanowisku środowiska byłych żołnierzy, współtwórców jednostki przejmujących 24 lata temu wymienione dziedzictwo tradycji.”

Pismo byłych żołnierzy do Prezydenta RP.
Pismo byłych żołnierzy do Prezydenta RP.

Dopiero pisma z prośbą o interwencję okazały się skuteczne. Nieoficjalnie wiadomo, że płk Grzegorz Mikłusiak, dowodzący formacją od 1 stycznia 2020 r. polecił przerwać prace nad nadaniem imienia GROM-owi.

Dziedziczenie tradycji przez jednostkę wojskową

Odbywa się na podstawie decyzji nr 229/MON Ministra Obrony Narodowej z 11 sierpnia 2004 r. w sprawie dziedziczenia i kultywowania tradycji oręża polskiego. Siły Zbrojne dziedziczą tradycje oręża Polski Piastów i Jagiellonów, I Rzeczypospolitej, epoki napoleońskiej, okresu powstań narodowych, II Rzeczypospolitej, walk o niepodległość w latach I i II wojny światowej. Dziedziczenie i kultywowanie tradycji kształtuje obywatelskie postawy i ducha bojowego żołnierzy, pogłębia procesy integracyjne i zwartość Sił Zbrojnych, pobudza do wzmożonego wysiłku szkoleniowego oraz umacnia więzi wojska ze społeczeństwem. Dziedzictwo polega na przejęciu i kontynuowaniu przez jednostki wojskowe tradycji bojowych oraz barw i odznak (symboli) rodzajów Sił Zbrojnych, wojsk i służb, pułków (równorzędnych), a także wyróżniających nazw i ceremoniału (świąt pułków, marszów itp.) dawnych jednostek wojskowych.

Pismo byłych żołnierzy do Ministra Obrony Narodowej.
Pismo byłych żołnierzy do Ministra Obrony Narodowej.

Warunkiem dziedziczenia tradycji jest związek danej jednostki wojskowej z jednostką, której tradycje mają być dziedziczone, wynikający z: a) tożsamości lub powinowactwa rodzaju Sił Zbrojnych, b) tożsamości numeru lub nazwy, c) wspólnoty regionu stacjonowania lub formowania.

Nadanie imienia (patrona) jednostce wojskowej

Jednostce, a w uzasadnionych przypadkach pododdziałowi, może być nadane imię osoby szczególnie zasłużonej dla Sił Zbrojnych i obronności Państwa oraz zajmującej poczesne miejsce w tradycji Narodu i oręża polskiego.

Podpisy pod protestem w sprawie nadania imienia jednostce.
Podpisy pod protestem w sprawie nadania imienia jednostce.

Decyzje o przejęciu tradycji i nadania imienia patrona podejmuje kadra jednostki wojskowej. Inicjatorzy powinni zgromadzić materiały historyczne (bibliograficzne) oraz przeprowadzić konsultacje z zainteresowanymi środowiskami. Inicjatywa wymaga uzyskania zgody władz organizacji lub stowarzyszeń kombatanckich, a w przypadku patrona – zgody najbliższej rodziny na używanie nazwiska patrona w nazwie jednostki. Działania prowadzone w jednostce wojskowej wymagają uzgodnienia z departamentem MON odpowiedzialnym za sprawy tradycji, a następnie prowadzone są drogą służbową.