5 czerwca 2004 r. w Bagdadzie zginęli porucznik Krzysztof Kaśkos, „Kaśka” oraz starszy chorąży Artur Żukowski „Żuku”. Wczoraj przypomniałem ich sylwetki. Wzbudziło to duże zainteresowanie Czytelników, więc warto jeszcze dodać mało znany fakt dotyczący pośmiertnego odznaczenia obu żołnierzy.


15 sierpnia 2009 r., w czasie uroczystości z okazji Święta Wojska, w Belwederze, rodziny poległych odebrały odznaczenia. Na wniosek Kapituły Orderu Krzyża Wojskowego „za wzorowe wykonanie obowiązków służbowych oraz dokonane czyny bojowe połączone z wyjątkową ofiarnością, podczas użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa w czasie pokoju” Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego porucznika rezerwy Krzysztofa Tadeusza Kaśkosa oraz starszego chorążego rezerwy Artura Sebastiana Żukowskiego.
Z rąk Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP najbliżsi odebrali też Gwiazdy Iraku przyznane poległym.

Przeczytaj o „Kaśce” i „Żuku”:
„Połowa 2004 r. była najtragiczniejszym momentem w ponad dwudziestoletniej historii GROM-u. Wtedy w Bagdadzie zginęło dwóch byłych żołnierzy, a dwóch kolejnych odniosło rany.”

Order odbierają Żona oraz Rodzice Krzysztofa Kaśkosa.

Order odbierają Żona oraz Rodzice Krzysztofa Kaśkosa.

Najbliżsi „Kaśki” wraz z żołnierzami odznaczonymi Orderem Krzyża Wojskowego.

Najbliżsi „Kaśki” wraz z żołnierzami odznaczonymi Orderem Krzyża Wojskowego.

Order odbiera Żona Artura Żukowskiego.

Order odbiera Żona Artura Żukowskiego.

Żona „Żuka” wyszła po odznaczenie razem z Synem. Rodzice Artura Żukowskiego zostali z tyłu.

Żona „Żuka” wyszła po odznaczenie razem z Synem. Rodzice Artura Żukowskiego zostali z tyłu.

Spotkanie w ogrodach Belwederu po uroczystości. Od lewej: biskup polowy den. dyw. Tadeusz Płoski, gość Prezydenta RP, Rodzice Krzysztofa Kaśkosa, Ojciec Artura Żukowskiego i autor tej notatki.

Spotkanie w ogrodach Belwederu po uroczystości. Od lewej: biskup polowy den. dyw. Tadeusz Płoski, gość Prezydenta RP, Rodzice Krzysztofa Kaśkosa, Ojciec Artura Żukowskiego i autor tej notatki.

Fot. Archiwum własne